Dwa słowa o łapówkach!!
Patrzysz na archiwalną wersję tematu "Dwa słowa o łapówkach!!" z forum pl.misc.samochody

Strona 1 z 11

-Alamo-
Często pojawia się taki wątek w naszych dyskusjach, więc chciałbym od siebie
dwa słowa:
1. Co jest z waszą moralnością i uczciwością, jeśli w jednakowy sposób
piętnujecie tych co biorą i tych co dają?
2. Co jest z waszym poczuciem sprawiedliwości, jeśli chcecie jednakowo karać
dających i biorących?
3. Co jest z waszą logiką, jeśli nie rozumiecie że jedynym sposobem walki z
łapówkami jest karanie wyłącznie biorących - BO TO UCINA WZAJEMNĄ
SOLIDARNOŚĆ BIORĄCYCH I DAJĄCYCH.
?
A teraz małe doświadczenie. Co będzie jeśli:
1.  prawo będzie karać dających  - efekt - w interesie dającego ibiorącego
będzie ukrycie faktu i obie strony solidarnie go ukrywają.
2.  prawo będzie karać biorących - efekt - tylko biorący będą się bać
ujawnienia faktu więc zacznie maleć ilość chętnych do brania.
3. prawo będzie karać dających  i biorących - efekt - w interesie dającego
ibiorącego będzie ukrycie faktu i obie strony solidarnie go ukrywają.

Wniosek - tylko p. 2 gwarantuje skuteczna walkę z łapówkarstwem!!!

LechuP.

Często pojawia się taki wątek w naszych dyskusjach, więc chciałbym od
siebie
dwa słowa:
1. Co jest z waszą moralnością i uczciwością, jeśli w jednakowy sposób
piętnujecie tych co biorą i tych co dają?


Kodeks karny:
Art. 228. § 1. Kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, przyjmuje
korzyść majątkową lub osobistą
albo jej obietnicę lub takiej korzyści żąda, podlega karze pozbawienia
wolności od 6 miesięcy do lat 8.
[...]

Art. 229. § 1. Kto udziela lub obiecuje udzielić korzyści majątkowej lub
osobistej osobie pełniącej funkcję publiczną
w związku z pełnieniem tej funkcji, podlega karze pozbawienia wolności od 6
miesięcy do lat 8.

2. Co jest z waszym poczuciem sprawiedliwości, jeśli chcecie jednakowo
karać
dających i biorących?


patrz wyzej

3. Co jest z waszą logiką, jeśli nie rozumiecie że jedynym sposobem walki
z
łapówkami jest karanie wyłącznie biorących - BO TO UCINA WZAJEMNĄ
SOLIDARNOŚĆ BIORĄCYCH I DAJĄCYCH.


przestepstwo lapownictwa czynnego jest przestepstwem materialnym, a zatem po
to, by moglo byc dokonane, wymagane jest wspoldzialanie dwoch stron -
jednej, ktora udziela korzysci majatkowej lub osobistej, albo ich obietnicy
(przekupstwo czynne),
 i drugiej, ktora owa korzysc albo jej obietnice przyjmuje (przekupstwo
bierne).

PettyrS
Kodeks karny:
Art. 228. § 1. Kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, przyjmuje
korzyść majątkową lub osobistą
albo jej obietnicę lub takiej korzyści żąda, podlega karze pozbawienia
wolności od 6 miesięcy do lat 8.
[...]

Art. 229. § 1. Kto udziela lub obiecuje udzielić korzyści majątkowej lub
osobistej osobie pełniącej funkcję publiczną
w związku z pełnieniem tej funkcji, podlega karze pozbawienia wolności od
6
miesięcy do lat 8.

I tu pojawia się problem (i kasa dla adwokatów) - ostatnio udowodnili
(lubelskie), że dyrektor szkoły ponadpodstawoowej nie pełni funkcji
publicznej, więc mógł przyjąć łapówkę, bo NIE PODLEGA pod ten paragraf

Pettyrs

Genic

przestepstwo lapownictwa czynnego jest przestepstwem materialnym, a zatem
po
to, by moglo byc dokonane, wymagane jest wspoldzialanie dwoch stron -
jednej, ktora udziela korzysci majatkowej lub osobistej, albo ich
obietnicy
(przekupstwo czynne),
 i drugiej, ktora owa korzysc albo jej obietnice przyjmuje (przekupstwo
bierne).

I w ten sposób obowiązujące prawo uniemożliwia skuteczną walkę
z łapownictwem. Jeśli karanoby tylko biorących sprawa byłaby o wiele
łatwiejsza.
-Alamo-

przestepstwo lapownictwa czynnego jest przestepstwem materialnym, a zatem
po
to, by moglo byc dokonane, wymagane jest wspoldzialanie dwoch stron -
jednej, ktora udziela korzysci majatkowej lub osobistej, albo ich
obietnicy
(przekupstwo czynne),
 i drugiej, ktora owa korzysc albo jej obietnice przyjmuje (przekupstwo
bierne).


Ale ja nie piszę o stanie prawnym, bo to jak widzisz nie daje rady z
łapówkarstwem. Piszę (pytam) o sposób na walkę z nim. I w moim poście była
oczywista propozycja zmiany prawa, to obecne jest nieskuteczne. Co ciekawe
wcale nie chcę zaostrzania kar.
A co do poczucia sprawiedliwości to chyba rozumiesz, że Prawo i
Sprawiedliwość to nie to samo, co? Bo jeśli nie to dalsza dyskusja jest
bezprzedmiotowa.

BTW, czy mój sposób uważasz za skuteczny czy nie?
:-)

Wojtek W.

I w ten sposób obowiązujące prawo uniemożliwia skuteczną walkę
z łapownictwem. Jeśli karanoby tylko biorących sprawa byłaby o wiele
łatwiejsza.


nie zupelnie - bo tak samo odpowiada ten co daje (jest tak samo winny).
Goscie biora - bo ktos ich tego nauczyl po to by jakas sprawe lepiej
zalatwic. Gdyby karac tych co daja - to problem zniknalby sam - nie byloby
tych co daja, wiec nikt by nie bral
-Alamo-

nie zupelnie - bo tak samo odpowiada ten co daje (jest tak samo winny).
Goscie biora - bo ktos ich tego nauczyl po to by jakas sprawe lepiej
zalatwic. Gdyby karac tych co daja - to problem zniknalby sam - nie byloby
tych co daja, wiec nikt by nie bral


Właśnie o tym pisałem, jesteś nielogiczny!!
Gdybyś chciał karać tylko tych co dają, to o żadnej łapówce nigdy byś się
nie dowiedział, rozumiesz??
Genic ma rację w 100%
:-)

branas
I w ten sposób obowiązujące prawo uniemożliwia skuteczną walkę
z łapownictwem. Jeśli karanoby tylko biorących sprawa byłaby o wiele
łatwiejsza.

nie zupelnie - bo tak samo odpowiada ten co daje (jest tak samo winny).
Goscie biora - bo ktos ich tego nauczyl po to by jakas sprawe lepiej
zalatwic. Gdyby karac tych co daja - to problem zniknalby sam - nie byloby
tych co daja, wiec nikt by nie bral

Najprosciej jest gdy ten, ktory zglosi fakt (niewazne czy dal, czy wzial)
jako przestepstwo _nie ponosil_ odpowiedzialnosci.

Przyklad:
daje lapowke policjantowi z drogowki - zaraz potem dzwonie na 997 i zglaszam

popelnienia przestepstwa.

Co Wy na takie rozwiazanie?

IMHO to powinno rozwiazac szybko problem lapownictwa - ludzie z premedytacja
by brali (dawali) lapowke, zeby sie odegrac na przeciwniku i zaraz zglaszali
fakt...
Jest tylko jedno niebezpieczenstwo: proby uwalania blotem kogos, kto nie wzial
(dal) lapowki. Ale to jest drobnostka.

Jac
R Laguna 1,8 Kombi "Hologram"

P.S. Juz od 2 lat nie daje w lape!

Wiesio

przestepstwo lapownictwa czynnego jest przestepstwem materialnym, a zatem
po
to, by moglo byc dokonane, wymagane jest wspoldzialanie dwoch stron -
jednej, ktora udziela korzysci majatkowej lub osobistej, albo ich
obietnicy
(przekupstwo czynne),
 i drugiej, ktora owa korzysc albo jej obietnice przyjmuje (przekupstwo
bierne).

Ale ja nie piszę o stanie prawnym, bo to jak widzisz nie daje rady z
łapówkarstwem. Piszę (pytam) o sposób na walkę z nim. I w moim poście była
oczywista propozycja zmiany prawa, to obecne jest nieskuteczne. Co ciekawe
wcale nie chcę zaostrzania kar.
A co do poczucia sprawiedliwości to chyba rozumiesz, że Prawo i
Sprawiedliwość to nie to samo, co? Bo jeśli nie to dalsza dyskusja jest
bezprzedmiotowa.

BTW, czy mój sposób uważasz za skuteczny czy nie?

chyba nie ma o czym dyskutowac. Urzednicy musza z czegos zyc wiec biora
lapowy :)) A o zmianie prawa na niekorzystne dla urzedasow zapomnij bo to
oni ustalaja prawo :)))

Janusz

[cut] 3. Co jest z waszą logiką, jeśli nie rozumiecie że jedynym sposobem
walki z
łapówkami jest karanie wyłącznie biorących - BO TO UCINA WZAJEMNĄ
SOLIDARNOŚĆ BIORĄCYCH I DAJĄCYCH.
?
A teraz małe doświadczenie. Co będzie jeśli:
1.  prawo będzie karać dających  - efekt - w interesie dającego ibiorącego
będzie ukrycie faktu i obie strony solidarnie go ukrywają.
2.  prawo będzie karać biorących - efekt - tylko biorący będą się bać
ujawnienia faktu więc zacznie maleć ilość chętnych do brania.
3. prawo będzie karać dających  i biorących - efekt - w interesie dającego
ibiorącego będzie ukrycie faktu i obie strony solidarnie go ukrywają.

Wniosek - tylko p. 2 gwarantuje skuteczna walkę z łapówkarstwem!!!

Hmm, a pomysl o czyms takim- ja twierdze, ze dalem Ci lapowke...- udowadniaj
teraz, ze nie wziales, ja moge miec swiadkow, itp. Mysle, ze przy pkt. 2
mogloby to byc wykorzystane przez roznych cwaniaczkow. Zawsze przy odmownym
zalatwieniu czegokolwiek moznaby probowac cos takiego zrobic.

Pozdrawiam

-Alamo-

Najprosciej jest gdy ten, ktory zglosi fakt (niewazne czy dal, czy wzial)
jako przestepstwo _nie ponosil_ odpowiedzialnosci.


W Twoim rozumowaniu jest jeden błąd:
Ten co wziął nigdy nie zgłosi, bo straci korzyść jaką przyjął, więc po co
brać!!
Zatem zawsze zgłaszali by ci co dają. Czyli karani byliby tylko ci co biorą.
Skuteczniejsze zatem byłoby  wdrożenie mojej propozycji.
:-)
-Alamo-

Hmm, a pomysl o czyms takim- ja twierdze, ze dalem Ci lapowke...-
udowadniaj
teraz, ze nie wziales, ja moge miec swiadkow, itp. Mysle, ze przy pkt. 2
mogloby to byc wykorzystane przez roznych cwaniaczkow. Zawsze przy
odmownym
zalatwieniu czegokolwiek moznaby probowac cos takiego zrobic.


I tu jest właśnie sedno, im mniej decyzji zostawionych urzędnikom tym
lepiej.
Co do Twojego przykłądu, to: "Winny jest ten kto odniósł korzyść" znasz tą
zasadę??
 Ten kto chciałby udowodnić, że dał łapówkę a urzędnik mu nie załatwił
wyszedłby po prostu na frajera.
:-)

Michał Kilanowski
Ujmę to krótko na przykładzie, jak robiłem prawko, to cudem było zdać
bez smarowania w jakimś rozsądnym tempie. Szczęściem było, że w tym
samym czasie odbyła się straszna afera z jakimś wojewódzkimś ośrodkiem
egzaminacyjnym, i przy każdym innym stała policja z lornetkami i patrzyła co
się dzieje, więc egzaminatorzy bali się brać, więc nie mieli motywacji do
oblewania, nie czepiali się i poszło gładko.

Gdyby system łapania przekupnych policjantów był skuteczny, nie braliby
łapówek ( tak jest we Włoszech ), a tym samym nie czepiali by się byle
pierdoły, tylko pouczyliby albo ukarali jakoś rozsądnie, a nie zaczynając od
górnej półki, żeby dostać połowę w gotówce. Jak byliby nieprzekupni,
bardziej wszyscy przestrzegaliby przepisów itd.
Zaklęty krąg. I nie miejmy pretensji do dających, bo jak można zapłacić
50 PLN zamiast 300, to jest wyraźna różnica.

Michał

LechuP.

Ale ja nie piszę o stanie prawnym, bo to jak widzisz nie daje rady z
łapówkarstwem. Piszę (pytam) o sposób na walkę z nim. I w moim poście była
oczywista propozycja zmiany prawa, to obecne jest nieskuteczne. [...]
BTW, czy mój sposób uważasz za skuteczny czy nie?
:-)


Nie. Do zmiany prawa - zgodnie z art 118 konstytucji - potrzebny jest
wniosek 100 000 obywateli.
Jeden Alamo nie wystarczy.
-Alamo-

Nie. Do zmiany prawa - zgodnie z art 118 konstytucji - potrzebny jest
wniosek 100 000 obywateli.
Jeden Alamo nie wystarczy.


Ale gdyby w przyszłości, nagle!... prawo sie zmieniło, to ho ho!
:-)
BaX
Zaklęty krąg. I nie miejmy pretensji do dających, bo jak można zapłacić
50 PLN zamiast 300, to jest wyraźna różnica.


A czemu zaczynasz od tego, ze to policjant proponuje łapówkę???!!! W
większości wypadków to sami sprawcy wykroczeń prowadzą rozmowę zmierzającą
do polubownego załatwienia sprawy bo lepiej chyba dać 100zł niż 300 zł.
Dający w łapę ryzykuje w najgorszym wypadku sprawą karną, policjant oprócz
sprawy, wydalenia ze służby może wylądować w pudle nawet na okres
prowadzenia postępowania. /sankcja np. 3 m-ce, przyjęcie korzyści
materialnej w związku z wykonywanym zawodem/. Gdyby policja zarabiała po3-4
tys/mies. to i łapownictwo byłoby mniejsze bo wylecieć z dobrze płatnej
pracy za 100zł to głupota. Zwolnienie z policji i to jeszcze dyscyplinarne z
wyrokiem za łapownictwo to jak kara śmierci bo szanse na zdobycie innej
pracy są raczej równe zeru nie mówiąc o tym zeby zarabiać 3-4 tys.
Paweł Łukawski
Kodeks karny:
Art. 228. § 1. Kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, przyjmuje
korzyść majątkową lub osobistą
albo jej obietnicę lub takiej korzyści żąda, podlega karze pozbawienia
wolności od 6 miesięcy do lat 8.
[...]

Art. 229. § 1. Kto udziela lub obiecuje udzielić korzyści majątkowej lub
osobistej osobie pełniącej funkcję publiczną
w związku z pełnieniem tej funkcji, podlega karze pozbawienia wolności
od
6
miesięcy do lat 8.
I tu pojawia się problem (i kasa dla adwokatów) - ostatnio udowodnili
(lubelskie), że dyrektor szkoły ponadpodstawoowej nie pełni funkcji
publicznej, więc mógł przyjąć łapówkę, bo NIE PODLEGA pod ten paragraf

Pettyrs

Obecnie po sprawie lekarzy i łapówek w SN każdy kto pracuje za pieniądze
publiczne jest w trakcie tej pracy osobią pełniącą funkcję publiczną. Było
nawet niedawno w rzepie. a on-line jest na stronie www.sn.pl w
orzecznictwo/Najważniejsze bieżące...
Idąc dalej tym śladem należy podtrzymać odpowiedzialność biorącego i po
zabawie. Nikt nie weźmie bo będzie się bał.

Paweł Łukawski

Adam Morawski



Zaklęty krąg. I nie miejmy pretensji do dających, bo jak można zapłacić
50 PLN zamiast 300, to jest wyraźna różnica.
A czemu zaczynasz od tego, ze to policjant proponuje łapówkę???!!! W
większości wypadków to sami sprawcy wykroczeń prowadzą rozmowę zmierzającą
do polubownego załatwienia sprawy bo lepiej chyba dać 100zł niż 300 zł.
Dający w łapę ryzykuje w najgorszym wypadku sprawą karną, policjant oprócz
sprawy, wydalenia ze służby może wylądować w pudle nawet na okres
prowadzenia postępowania. /sankcja np. 3 m-ce, przyjęcie korzyści
materialnej w związku z wykonywanym zawodem/. Gdyby policja zarabiała
po3-4
tys/mies. to i łapownictwo byłoby mniejsze bo wylecieć z dobrze płatnej
pracy za 100zł to głupota. Zwolnienie z policji i to jeszcze dyscyplinarne
z
wyrokiem za łapownictwo to jak kara śmierci bo szanse na zdobycie innej
pracy są raczej równe zeru nie mówiąc o tym zeby zarabiać 3-4 tys.

I tu wlasnie jest pies pogrzebany - niskie place w policji + brak powaznych
konsekwencji dla bioracego w stosunku do uzyskiwanych korzysci (no bo jak go
wywala z policji to pojdzie np do agencji ochroniarskiej - a co sie dorobilo
to sie dorobilo) + totalny upadek morale w policji daje takie efekty jakie
mamy.
Juz keidys pisalem na tej liscie u mnie tj. we Flemington, NJ gosc zlapany
po pijanemu zaproponowal 8500USD policjantowi za zaniechanie postepowania.
Wyladowal w areszcie z dodatkowym zarzutem proby przekupstwa i utrudnianiem
wymierzenia sprawiedliwosci.
te 8500USD dla tutejszego policjanta to naprawde bardzo duzo pieniedzy.
Nie twierdze ze w NJ wszyscy policjanci sa nieprzekupni (lapowki sa
wszedzie) tylko ze jest to minimalny margines, a czytajac ta liste tudziez
inne polskie publikacje mam wrazenie ze w Polsce uczciwi policjanci stanowia
wymierajacy margines.

Pozdrowienia

Adam
--------------------------
Nissan Maxima SE

-Alamo-

Idąc dalej tym śladem należy podtrzymać odpowiedzialność biorącego i po
zabawie. Nikt nie weźmie bo będzie się bał.

Paweł Łukawski


Właśnie o to chodzi!!!!
Ale jak ktoś zauważył urzędnicy ucieliby sobie koryto, a więc tego nie
zrobią!!
Taki to już nasz los sobaczy!
Pozdrawiam ;-)

J.F.

BTW, czy mój sposób uważasz za skuteczny czy nie?

Nie. Do zmiany prawa - zgodnie z art 118 konstytucji - potrzebny jest
wniosek 100 000 obywateli.
Jeden Alamo nie wystarczy.


100 tys uczciwych sie moze znajdzie ... ale podejrzewam ze 100 tys
mniej uczciwych skladajacych przeciwny wniosek znajdzie sie latwiej :-)

J.

branas

Najprosciej jest gdy ten, ktory zglosi fakt (niewazne czy dal, czy wzial)
jako przestepstwo _nie ponosil_ odpowiedzialnosci.

W Twoim rozumowaniu jest jeden błąd:
Ten co wziął nigdy nie zgłosi, bo straci korzyść jaką przyjął, więc po co
brać!!

Nieprawda! Ten do daje tez ma korzysc (nie dostaje mandatu, zalatwia
pozwolenie na budowe, jest "lepiej" leczony, itd.). Czyli tez ma korzysc!

Zatem zawsze zgłaszali by ci co dają. Czyli karani byliby tylko ci co biorą.
Skuteczniejsze zatem byłoby  wdrożenie mojej propozycji.
:-)


Nie zawsze - bylby strach, czy druga strona (obojetnie, dajaca, czy bioraca)
nie zglosi faktu - ja bym sie _bal_ dac, a druga strona _wziasc_.
Twoje rozwiazanie powoduje strach tylko jednej osoby - bioracego.

Wszystko jednak bierze sie z tego, ze poslowie uwazaja, ze jak cos idzie zle
to trzeba uchwalic nowe prawo i bedzie dobrze.

Pozdrawiam
Jac
R Laguna 1,8 Kombi "Hologram"


Strona 1 z 11