Stara gaśnica
Patrzysz na archiwalną wersję tematu "Stara gaśnica" z forum pl.misc.samochody

Strona 1 z 11

Ewa
Witam!

Kupiłam w markecie nową gaśnicę do samochodu,
ponieważ ta stara była przeterminowana.
Nie wiem co zrobić z tą starą - gdzie ją wyrzucić?

Pozdrawiam
Ewa

Gabriel'Varius'

Witam!

Kupiłam w markecie nową gaśnicę do samochodu,
ponieważ ta stara była przeterminowana.
Nie wiem co zrobić z tą starą - gdzie ją wyrzucić?


Oddaj do skupu zlomu albo lepiej do punktu, ktory napelnia i legalizuje
gasnice (dostaniesz klikaPLN). Wczesniej mozna przetestowac dzialanie na
ognisku jakie zostanie po pieczonych ziemniaczkach lub kielbaskach :-)
pozdrawiam

'Tom N'


| Kupiłam w markecie nową gaśnicę do samochodu,
| ponieważ ta stara była przeterminowana.


Ciekawe ile przeterminowana...

| Nie wiem co zrobić z tą starą - gdzie ją wyrzucić?
Oddaj do skupu zlomu albo lepiej do punktu, ktory napelnia i legalizuje
gasnice (dostaniesz klikaPLN). Wczesniej mozna przetestowac dzialanie na
ognisku jakie zostanie po pieczonych ziemniaczkach lub kielbaskach :-)


Tylko należy "akcję gaśniczą" sfilmować, a film (link do oczywiście) wrzucić
na TG :-)

Fishman

Witam!

Kupiłam w markecie nową gaśnicę do samochodu,
ponieważ ta stara była przeterminowana.


W "przeterminowanie" gaśnicy nie ma co wierzyć - ostatnio testowałem
jedną z roku 1996, nigdy potem nie legalizowaną - po stuknięciu o
chodnik, jednym naciśnięciu spustu i odczekaniu 2-3 sekund, aż rozpręży
się CO2, zadziałała bez zarzutu.

 Nie wiem co zrobić z tą starą - gdzie ją wyrzucić?

Wrzucić do bagażnika, żeby nie zawadzała. Nigdy nie wiadomo, kiedy okaże
się, że trzeba coś ugasić, a jedna gaśnica nie daje rady. Najlepiej
najpierw wyciągać tę starą - zawsze to 20-30zł w kieszeni, jeżeli uda
się ugasić ogień za pierwszym razem. Nawet jeżeli będzie w tych kilku
procentach, które nie zadziałają, albo jedną nie zagasisz, to zawsze
masz wtedy w zapasie błyszczącą i nowiutką ;)

Fishman

Ewa

Dzięki za wszystkie odpowiedzi, ale zapytam jeszcze raz:

GDZIE (zgodnie z przepisami) wyrzuca się gaśnicę?

Pozdrawiam
Ewa

Waldek Godel

Dzięki za wszystkie odpowiedzi, ale zapytam jeszcze raz:

GDZIE (zgodnie z przepisami) wyrzuca się gaśnicę?


Może inni wyrazili się niezbyt dokładnie - Czy jesteś całkowicie pewna, że
chcesz wyrzucać sprawną gaśnicę?

jest niesprawna. Jedyne co trzeba pamiętać, to o mocnym stuknięciu o coś
twardego przed użyciem, żeby poruszyć zleżały proszek. Dotyczy to w takim
samym stopniu nowej gaśnicy.

Ewa

| Dzięki za wszystkie odpowiedzi, ale zapytam jeszcze raz:
| GDZIE (zgodnie z przepisami) wyrzuca się gaśnicę?
Może inni wyrazili się niezbyt dokładnie - Czy jesteś całkowicie pewna, że
chcesz wyrzucać sprawną gaśnicę?

jest niesprawna. Jedyne co trzeba pamiętać, to o mocnym stuknięciu o coś
twardego przed użyciem, żeby poruszyć zleżały proszek. Dotyczy to w takim
samym stopniu nowej gaśnicy.


Czy wszyscy trzymają wszystkie gaśnice od początku motoryzacji
i nikt nigdy żadnej nie wyrzucił? A może nikt nie wie jak to zrobić
prawidłowo, bo wszyscy wyrzucają na śmietnik?

Ewa

Waldek Godel

Czy wszyscy trzymają wszystkie gaśnice od początku motoryzacji
i nikt nigdy żadnej nie wyrzucił? A może nikt nie wie jak to zrobić
prawidłowo, bo wszyscy wyrzucają na śmietnik?


Od początku motoryzacji niekoniecznie, zwłaszcza, że proszkowe są
stosunkowo od niedawna. Są spore szanse, że wszystkie samochodowe proszkowe
które jeszcze nie były użyte i nie mają skorodowanej obudowy są jeszcze
dobre.
Jeżeli koniecznie chcesz wyrzucić, a jest to proszkowa (na 99,99%) to
opróżnij ją w cokolwiek, żeby pozbawić ciśnienia i wyrzuć do kosza. Zawiera
tylko proszek gaśniczy i sprężony dwutlenek węgla.
Cokolwiek znaczy miejsce któremu zaśmiecenie proszkiem nie zaszkodzi.

Ja w każdym razie bym zostawił.

J. F.

Czy wszyscy trzymają wszystkie gaśnice od początku motoryzacji
i nikt nigdy żadnej nie wyrzucił? A może nikt nie wie jak to zrobić
prawidłowo, bo wszyscy wyrzucają na śmietnik?


Nakaz jest dopiero od kilku lat, a auto jak sprzedajesz to z gasnica
:-)
A jak zdajesz na zlom, to gasnica trafia do uzywanego sprowadzonego z
Niemiec :-)

Po prostu malo kto sie przejmuje tymi terminami waznosci.

J.

Ewa

| Czy wszyscy trzymają wszystkie gaśnice od początku motoryzacji
| i nikt nigdy żadnej nie wyrzucił? A może nikt nie wie jak to zrobić
| prawidłowo, bo wszyscy wyrzucają na śmietnik?
Nakaz jest dopiero od kilku lat, a auto jak sprzedajesz to z gasnica :-)
A jak zdajesz na zlom, to gasnica trafia do uzywanego sprowadzonego z
Niemiec :-)
Po prostu malo kto sie przejmuje tymi terminami waznosci.


Jakie to typowe polskie (niestety) podejście.

Ta stara jest z 1999 r., skorodowana.

Pozdrawiam
Ewa

Waldek Godel

Jakie to typowe polskie (niestety) podejście.


Nie, to jest akurat rozsądne podejście - jeżeli nie jest uszkodzona
mechanicznie/korozją, to gaśnice proszkowe w zasadzie się nie starzeją.
Nie ma też obowiązku ich legalizacji w samochodach osobowych.

Ewa
Nie, to jest akurat rozsądne podejście - jeżeli nie jest uszkodzona
mechanicznie/korozją, to gaśnice proszkowe w zasadzie się nie starzeją.
Nie ma też obowiązku ich legalizacji w samochodach osobowych.



termin przeglądu? Przecież gaśnice podlegają przepisom/normom

Pozdarwiam
Ewa

Sławek

Jakie to typowe polskie (niestety) podejście.

Ta stara jest z 1999 r., skorodowana.

Pozdrawiam
Ewa


Nie jest to "typowe polskie podejście" tylko typowe babskie mędzenie!
Jak koledzy wcześniej dali do zrozumienia, proszek zawarty w gasnicy jest
NIESZKODLIWY dla środowiska i jak chcesz to go wypuść a jak nie to w całości
oddaj na złom albo wrzuć do kosza a złomioarze sobie wyciągną!

Pozdrawiam.

Waldek Godel


termin przeglądu? Przecież gaśnice podlegają przepisom/normom


Bo sporo gaśnic podlega takim przepisom - gaśnice w miejscach publicznych,
gaśnice w autobusach itp.
Ale - to rzadko są gaśnice proszkowe (albo gaśnice proszkowe są jednymi z
wielu tam stosowanych), to są zazwyczaj dużo większe i czasem inaczej
skonstruowane gaśnice.

Natomiast fakty są takie, że samochodowe gaśnice proszkowe nawet bardzo
stare, po wstrząśnięciu zleżałego proszku zazwyczaj działają świetnie oraz
nie ma obowiązku ich legalizacji w samochodach osobowych.

J. F.

| Nakaz jest dopiero od kilku lat, a auto jak sprzedajesz to z gasnica :-)
| A jak zdajesz na zlom, to gasnica trafia do uzywanego sprowadzonego z
| Niemiec :-)
| Po prostu malo kto sie przejmuje tymi terminami waznosci.

Jakie to typowe polskie (niestety) podejście.


Reszta swiata nie uzywa gasnic, a jak uzywa to dobrowolnie :-)

A terminy i u nas sa nieobowiazkowe.

I dobrze, bo wyobrazasz sobie tych 14 mln gasnic co roku ?

J.

'Tom N'

| Czy wszyscy trzymają wszystkie gaśnice od początku motoryzacji
| i nikt nigdy żadnej nie wyrzucił? A może nikt nie wie jak to zrobić
| prawidłowo, bo wszyscy wyrzucają na śmietnik?
| Nakaz jest dopiero od kilku lat, a auto jak sprzedajesz to z gasnica :-)
| A jak zdajesz na zlom, to gasnica trafia do uzywanego sprowadzonego z
| Niemiec :-)
| Po prostu malo kto sie przejmuje tymi terminami waznosci.
Jakie to typowe polskie (niestety) podejście.
Ta stara jest z 1999 r., skorodowana.



<q
"Jak działa 8 letnia gaśnica wożona w uchwycie, wyciągana tylko przy
sporadycznym -- czytaj raz na kwartał -- sprzątaniu wnętrza" ;-)


</q

Czyli: <http://video.google.pl/videoplay?docid=-1690743256954922531
Możesz sobie porównać stopień korozji obudowy i chwile podumać --
dlaczego... ;

J. F.

Nie jest to "typowe polskie podejście" tylko typowe babskie mędzenie!
Jak koledzy wcześniej dali do zrozumienia, proszek zawarty w gasnicy jest
NIESZKODLIWY dla środowiska i jak chcesz to go wypuść a jak nie to w całości
oddaj na złom albo wrzuć do kosza a złomioarze sobie wyciągną!


Taa - to napisz co to jest skoro jestes pewny ze takie nieszkodliwe
:-)

[fosforany itp], choc z ryzykiem zaszkodzenia [sol, soda]

J.

Bartek

Jakie to typowe polskie (niestety) podejście.

Ta stara jest z 1999 r., skorodowana.


ja ją chętnie przyjme. skąd jesteś? ze śląska? gliwice? biore od ręki;)

zrobie zniej pozytek.

RoMan Mandziejewicz
Hello J,

| Nie jest to "typowe polskie podejście" tylko typowe babskie mędzenie!
| Jak koledzy wcześniej dali do zrozumienia, proszek zawarty w gasnicy jest
| NIESZKODLIWY dla środowiska i jak chcesz to go wypuść a jak nie to w całości
| oddaj na złom albo wrzuć do kosza a złomioarze sobie wyciągną!
Taa - to napisz co to jest skoro jestes pewny ze takie nieszkodliwe
:-)


Nie jest to przypadkiem węglan sodu?

[...]

Waldek Godel

Nie jest to przypadkiem węglan sodu?


http://pl.wikipedia.org/wiki/Gaśnica_proszkowa

jeżeli nie będzie wysypany bezpośrednio do rzeki/jeziora to nie jest
specjalnie szkodliwy. Fosforany nie są szkodliwe same w sobie, to nawóz
sztuczny. Jedynie ich nadmiar jest szkodliwy dla wód, powodują
niekontrolowany rozrost glonów i w efekcie zamieranie życia w wodach.

Ewa

| Ta stara jest z 1999 r., skorodowana.
ja ją chętnie przyjme. skąd jesteś? ze śląska? gliwice? biore od ręki;)
zrobie zniej pozytek.


Nie jestem ze Śląska ani okolic.

Nie mam pojęcia jak z niej wysypać ten proszek
Postawię ją pod śmietnikiem i pewnie ktoś sobie weźmie - skoro nie ma
przepisów i nie jest to szkodliwe, to pewnie mogę tak zrobić.

Pozdrawiam
Ewa

Tomek
| Ta stara jest z 1999 r., skorodowana.

| ja ją chętnie przyjme. skąd jesteś? ze śląska? gliwice? biore od ręki;)
| zrobie zniej pozytek.

Nie jestem ze Śląska ani okolic.

Nie mam pojęcia jak z niej wysypać ten proszek
Postawię ją pod śmietnikiem i pewnie ktoś sobie weźmie - skoro nie ma
przepisów i nie jest to szkodliwe, to pewnie mogę tak zrobić.

Pozdrawiam
Ewa


A co będzie jak dobiorą się do gaśnicy dzieci. Gaśnica jest niegroźna jeśli
używa jej osoba odpowiedzialna. Dzieci mogą nie zdawać sobie sprawy z zagrożeń
jakie może spowodować zbiornik pod ciśnieniem, napełniony bliżej nie znanym
proszkiem. Nie możesz wyrzucić sprawnej gaśnicy na śmietnik, właśnie z tego
powodu. Tomek

Sławek

Nie mam pojęcia jak z niej wysypać ten proszek
Postawię ją pod śmietnikiem i pewnie ktoś sobie weźmie - skoro nie ma
przepisów i nie jest to szkodliwe, to pewnie mogę tak zrobić.

Pozdrawiam
Ewa


Jak już to lepiej ją wrzuc do kubła bo jeszcze dzieci sobie do oczu
napryskaja albo komus szkodę zrobia!
Jesli chodzi o szkodliwość dla środowiska to myślę, że te kilogramy folji z
reklamówek i opakowań rozmaitych produktów spożywczych robią większą szkodę
niż kawałek blachy z gaśnicy i kilogram proszku! :)
Skoro starasz się tak dbac o środowisko to moze wzorem naszych matek i babek
na zakupy lepiej nosić siatkę albo torbę szmaciankę a towary pakować w papier.

Pozdrawiam.

Tomek

| Nie jest to przypadkiem węglan sodu?

http://pl.wikipedia.org/wiki/Gaśnica_proszkowa

jeżeli nie będzie wysypany bezpośrednio do rzeki/jeziora to nie jest
specjalnie szkodliwy. Fosforany nie są szkodliwe same w sobie, to nawóz
sztuczny. Jedynie ich nadmiar jest szkodliwy dla wód, powodują
niekontrolowany rozrost glonów i w efekcie zamieranie życia w wodach.

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
awago.maupa.orangegsm.info, awago.maupa.telekomunikacja.org
Gang tłumaczy napisów zatrzymany - teraz będzie o wiele bezpieczniej na
ulicach.  Ziobro powie: "Ci panowie już nikogo nie zabiją."


Wysypany do rzeki albo jeziora też nie będzie szkodliwy. W rozcieńczeniu 1 do
iluś tam miliardów nic nie jest szkodliwe, nawet cyjanek albo pluton. W
przypadku rzek i jezior szkodliwe są nawozy sztuczne wypłukiwane z pół. Bo na
pola wysypuje się je w kosmicznych ilościach. Podobną argumentację słyszałem w
tv na okoliczność toalet na kutrach rybackich. Kutry muszą mieć toalety bo
rybacy srają do morza i morze się zanieczyszcza. Ryb i innego srającego do morza
paskudztwa jest więcej niż rybaków a toalet nie mają. Wychodzi ze najbardziej w
głowach mają nasrane ekolodzy. Tomek

J. F.

Hello J,
| Jak koledzy wcześniej dali do zrozumienia, proszek zawarty w gasnicy jest
| NIESZKODLIWY dla środowiska
| Taa - to napisz co to jest skoro jestes pewny ze takie nieszkodliwe
| :-)

Nie jest to przypadkiem węglan sodu?


Strasznie trudno znalezc dokladny sklad tego proszku.

Owszem - weglan sodu jest wymieniany jako jeden z typowych skladnikow.

J.

Jerry

| Ta stara jest z 1999 r., skorodowana.

| ja ją chętnie przyjme. skąd jesteś? ze śląska? gliwice? biore od ręki;)
| zrobie zniej pozytek.

Nie jestem ze Śląska ani okolic.

Nie mam pojęcia jak z niej wysypać ten proszek
Postawię ją pod śmietnikiem i pewnie ktoś sobie weźmie - skoro nie ma
przepisów i nie jest to szkodliwe, to pewnie mogę tak zrobić.


Jeżeli koniecznie chcesz się jej pozbyć to proponuje potrenować gaszenie
pozaru.
Podjedź w jakieś odludnie miejsce i "odpal"
a potem w kosz

Jerry

lublex

Nie mam pojęcia jak z niej wysypać ten proszek


- przeczytać instrukcję - zwykle wszystko jest wówczas znacznie łatwiejsze
-wyjąć zawleczkę
-skierować na ogień (w instrukcjach zawsze piszą " na źródło ognia" i zwykle
diabli wiedzą co to takiego - pali się to gasimy, a żródła to niech sobie
szukają fachofffffcy ogniowi)
- docisnąć takie cóś od góry do takiego cóś od dołu
- poooooooszło (albo i nie)

Postawię ją pod śmietnikiem i pewnie ktoś sobie weźmie


- dzieciaki, no bo kto?

- skoro nie ma
przepisów i nie jest to szkodliwe, to pewnie mogę tak zrobić.


z tym, że dzieci nie wiedzą, że nie jest to szkodliwe :(

Jeżeli jest skorodowana to powinna być zmieniona na nową. O ile  wymaganej
sprawności panowie policjanci nie są w stanie organoleptycznie zweryfikować,
to mogą się przyczepić do korozji zewnętrznej i zdyskwalifikować gaśnicę, a
co za tym idzie odebrać DR, wyeliminować pojazd z ruchu (lawetą) i tym
podobne skrajnie złośliwe restrykcje.
W przypadku gaśnic proszkowych nie ma szczególnych norm utylizacji o ile są
opróżnione. Skorodowana gaśnica jest natomiast doskonałym przyrządem
edukacyjno-treningowym i polecam użycie jej do gaszenia "pożaru
szkoleniowego". Warto taki trening sobie zafundować. P u s t ą   wywalić na
śmietnik!

pozdr
lublex

Ewa

- przeczytać instrukcję - zwykle wszystko jest wówczas znacznie łatwiejsze
-wyjąć zawleczkę
-skierować na ogień (w instrukcjach zawsze piszą " na źródło ognia" i zwykle
diabli wiedzą co to takiego - pali się to gasimy, a żródła to niech sobie
szukają fachofffffcy ogniowi)
- docisnąć takie cóś od góry do takiego cóś od dołu
- poooooooszło (albo i nie)
Jeżeli jest skorodowana to powinna być zmieniona na nową. O ile  wymaganej
sprawności panowie policjanci nie są w stanie organoleptycznie zweryfikować,
to mogą się przyczepić do korozji zewnętrznej i zdyskwalifikować gaśnicę, a
co za tym idzie odebrać DR, wyeliminować pojazd z ruchu (lawetą) i tym
podobne skrajnie złośliwe restrykcje.
W przypadku gaśnic proszkowych nie ma szczególnych norm utylizacji o ile są
opróżnione. Skorodowana gaśnica jest natomiast doskonałym przyrządem
edukacyjno-treningowym i polecam użycie jej do gaszenia "pożaru
szkoleniowego". Warto taki trening sobie zafundować. P u s t ą   wywalić na
śmietnik!


Dzięki, tak zrobię.
Pozdrawiam
Ewa

PAndy



Dzięki za wszystkie odpowiedzi, ale zapytam jeszcze raz:

GDZIE (zgodnie z przepisami) wyrzuca się gaśnicę?


do kibla.... trollu

heÂŽsk



| Dzięki za wszystkie odpowiedzi, ale zapytam jeszcze raz:

| GDZIE (zgodnie z przepisami) wyrzuca się gaśnicę?

do kibla.... trollu


tylko tyle masz do powiedzenia? tos troll...


Strona 1 z 11